Devlog · · 5 min czytania

Premiera w listopadzie. Co doszło do gry w ostatnich tygodniach

Umowa menedżera, zwolnienie i rynek posad, wywiady z dziennikarzem i spotkania w szatni. Co zmieniło się w Basket Managerze przed premierą wersji 1.0 w listopadzie, na iOS i Androida.

Dziś wieczorem wysłałem list do osób z listy premierowej i do testerów bety. Jeśli jesteś na liście, znasz już jego treść. Jeśli nie, poniżej wersja dla wszystkich, z kilkoma szczegółami, na które w mailu nie było miejsca. Na początek najważniejsze: wersja 1.0 jest blisko, premiera w listopadzie, na iOS i Androida tego samego dnia. A to, co doszło do gry od lata, zmienia ją bardziej niż cokolwiek od początku bety.

Menedżer dostał umowę

Przez całą betę menedżer był w grze kimś wiecznym. Klub wybierało się raz i prowadziło tak długo, jak się chciało. Zarząd kręcił nosem, kibice gwizdali, ale nikt nie mógł Cię wyrzucić. Działało to jak w grze, nie jak w hali.

Teraz klub wybierasz tak samo jak dotąd, ale razem z nim dostajesz umowę: na sezon albo na dwa, z pensją i z oczekiwaniem zarządu wpisanym w pierwsze zdanie. Od tego dnia ktoś liczy Twoje wyniki. Kilka porażek z rzędu i prezes wzywa na dywanik. Kolejne i w gabinecie czeka już tylko krótka rozmowa, a w protokole na najbliższy mecz stoi już nazwisko następcy. Kiedy umowa dobiega końca, od wyników zależy, czy klub zaproponuje Ci kolejną, czy podziękuje za współpracę. Możesz też odejść z własnej woli, jeśli coś lepszego puka do drzwi.

Zwolnienie nie kończy gry

Najprostsza wersja to plansza z napisem „koniec” i odesłanie do nowej kariery. Tylko że w prawdziwej lidze trener po zwolnieniu nie znika. Siedzi w domu i czeka na telefon. A między telefonami sprawdza, kto przegrywa.

Tak jest teraz w grze. Liga toczy się dalej bez Ciebie, a Ty czytasz raporty i patrzysz, gdzie zwolniła się ławka. Zgłaszasz się na ekranie Posady i czekasz na odpowiedź. Bez klubu nie jesteś tylko Ty: po tym samym rynku kręcą się inni trenerzy, więc o dobre miejsce trzeba się bić. Kiedy podpiszesz, dostajesz klub taki, jaki jest, z jego budżetem, sponsorem i zarządem, który dopiero musi Ci zaufać.

Basket Manager, ekran Posady: oferta zastąpienia trenera w drugiej lidze i kluby szukające trenera głównego

Jak to rozegrasz, zależy od Ciebie. Możesz skakać po klubach i zbierać kadencje w profilu menedżera albo zostać w jednym na lata i zbudować dynastię. Jedno i drugie zostaje w Twojej historii, razem z bilansem. Albo się nim chwalisz, albo go odbudowujesz.

W tej grze się rozmawia

Drugą rzeczą, która zmieniła betę, są rozmowy. Gra zadaje pytania i czeka, co powiesz.

Przed meczem z czołówką dziennikarz pyta o serię porażek albo o to, co powiedział trener rywala. Odpowiadasz spokojnie, ostro, wymijająco albo z przymrużeniem oka. Nazajutrz Twoje słowa wracają w nagłówku, a riposta potrafi rozpalić mecz, bo rywal też to czyta. Jedno zdanie przed meczem ma w tej grze swój ciężar.

Basket Manager, konferencja prasowa: pytanie dziennikarki o słowa trenera rywala i odpowiedzi do wyboru, spokojna, ostra i wymijająca

Po trzech porażkach zwołujesz spotkanie w szatni. Na stole leżą fakty: seria, nastrój, kto najgłośniej narzeka. Rozmowa ma trzy kroki. Wybierasz, od czego zaczniesz, co odpowiesz na zarzut zawodnika i jak skończysz. Kapitan reaguje na każde zdanie. Czasem trzeba podnieść głos, czasem dać dzień wolny, a czasem zabrać całą drużynę na kolację. W małym klubie będzie to pizza w szatni. A w sobotę i tak trzeba wyjść na parkiet.

Basket Manager, spotkanie z drużyną po trzech porażkach: karta faktów, reakcja kapitana i zarzut rozgrywającego

Rozmawiają też zarząd i trybuny. Prezes stawia Ci ultimatum, a lider dopingu staje pod transparentem, który żąda Twojej głowy. Z jednym i z drugim siadasz do rozmowy. Możesz obiecać otwarty trening albo dwa zwycięstwa w trzech meczach. Z każdej obietnicy gra Cię rozliczy.

Z drobiazgów

  • Sparingi w okresie przygotowawczym: sprawdzasz taktykę i ustawienia, zanim mecze zaczną się liczyć.
  • Każdy zawodnik ma ulubiony numer, a przed sezonem zgłaszasz numery do ligi.
  • „Nadchodzące” na ekranie klubu: widzisz, co wydarzy się w najbliższych dniach.
  • Przejście między sezonami wygląda inaczej: podsumowanie całej drogi, kolejka po kolejce, z porównaniem do poprzedniego roku.
  • Każdy zawodnik ma własną formę i własny humor, bez jednego paska dla całej drużyny.

Basket Manager, podsumowanie sezonu: wykres miejsca po każdej kolejce, najwyższe i najniższe miejsce, forma na finiszu

Wykres wyżej to mój sezon z testów: siódme miejsce po drugiej kolejce, szesnaste po szesnastej i dziewięć porażek w ostatnich dziesięciu meczach. Z taką drogą zarząd nie czeka do końca umowy.

Co z premierą

Listopad. Na iOS i Androida tego samego dnia. Dokładną datę podam wkrótce. Ostatnie tygodnie to dopinanie szczegółów, a tych w grze o całym sezonie jest więcej, niż widać z zewnątrz. Każdy potrzebuje chwili, żeby w dniu premiery wszystko grało razem, od pierwszego sparingu po ostatni mecz play-off. Wolę dać Ci grę kompletną niż niedokończoną na czas.

Datę i linki do sklepów dostaną najpierw osoby z listy premierowej. Jeśli chcesz być w tej grupie, zapis zajmuje chwilę.

A teraz pytanie do Ciebie: skaczesz po klubach i zbierasz kadencje czy zostajesz w jednym na dziesięć sezonów, choćby trzeba było zaczynać od drugiej ligi?

Wpis z okresu bety: opisuje stan gry w dniu publikacji. Aktualne informacje znajdziesz na stronie gry.

Nie przegap premiery

Jeden mail w dniu premiery i najważniejsze nowości po drodze. Bez spamu.

Zapisz się na listę premierową

WESPRZYJ NIEZALEŻNĄ GRĘ

Lubisz ten projekt?
Postaw mi kawę.

Jeśli chcesz pomóc mi rozwijać grę, możesz dorzucić coś od siebie. Dzięki za każde wsparcie!

Krzysztof, autor Basket Manager

Postaw mi kawę

Dobrowolne wsparcie na buycoffee.to

USTAWIENIA PRYWATNOŚCI