Beta Basket Managera gra na dwóch frontach. Na iOS testy trwają od końca maja, Android dołączył pod koniec czerwca. Właśnie wyszedł build 19, największa paczka poprawek w historii tych testów: dziewięć naprawionych błędów i pięć nowości w jednej aktualizacji. Pomyślałem, że to dobry moment na coś dłuższego. Nie listę zmian, tylko szczery wpis o tym, jak to wszystko wygląda od środka.

Start Androida, czyli zimny prysznic

Nie będę owijał w bawełnę: pierwsza wersja na Androida miała błędy, które potrafiły zepsuć całą zabawę. Zablokowany sezon, mecze przepadające w terminarzu, kwarta kończąca się sama po zwinięciu aplikacji. Na iPhonie, gdzie gra dojrzewała od maja, tego nie było. Na Androidzie wyszło w pierwszych dniach.

To nie jest przyjemne uczucie, kiedy ktoś w końcu dostaje grę, na którą czekał od miesięcy, a ona się na nim wykłada. Ale dokładnie po to jest beta. Testerzy zgłaszali, ja siedziałem i naprawiałem. Build 19 zamyka większość tych tematów.

Polowanie na błędy

Z zewnątrz wygląda to prosto: gracz zgłasza błąd, ja go naprawiam. Od środka bywa różnie.

Zgłoszenie ma czasem jedno zdanie. „W negocjacjach ze sztabem dostaję kontrofertę niższą niż moja oferta”. Jedno zdanie, a za nim trzy wieczory: odtworzenie sytuacji, prześledzenie całego łańcucha negocjacji, znalezienie miejsca, w którym matematyka liczy środek widełek i w ogóle nie patrzy na to, co położyłeś na stole. Potem poprawka i testy, czy naprawiając jedno, nie zepsułem trzech innych rzeczy.

Najtrudniejsze są błędy, które u testera występują za każdym razem, a u mnie ani razu. Inny telefon, inny system, inny moment w sezonie, inny zapis gry. Czasem ratuje mnie screenshot, czasem dokładny opis kroków, a czasem zwykły upór.

Bywają wieczory, kiedy zamykam laptopa bez rozwiązania i mam wszystkiego dość. A potem przychodzi mail w stylu „stary, ta gra to jest to, na co czekałem” i siadam z powrotem.

Prawie każda poprawka w buildzie 19 zaczęła się od Waszego zgłoszenia. To nie kurtuazja, to fakt. Lista testerów, którym dziękuję imiennie, z buildu na build robi się coraz dłuższa. To najlepsza część tej roboty.

Co weszło w buildzie 19

W skrócie, bo pełną listę testerzy dostali na maila. Naprawiłem najpoważniejsze błędy z Androida: zablokowany sezon, samoczynnie kończącą się kwartę i biały ekran przy kontraktach. Do tego sprawiedliwsze negocjacje i rozliczanie próśb o minuty, a czasy na żądanie działają jak w przepisach (2 w pierwszej połowie, 3 w drugiej, 1 w dogrywce). No i rzecz największa: gra startuje teraz w sezonie 2026/27, z odświeżoną strukturą rozgrywek i nową nazwą najwyższej klasy rozgrywkowej w grze - ELK, czyli Ekstraliga Koszykówki.

Jeśli testujesz, zaktualizuj grę i zacznij nową karierę, bo tylko ona pokaże wszystkie zmiany.

Głowa pełna pomysłów

Beta to szlifowanie tego, co jest. Ale pomysłów na to, co dalej, nie da się wyłączyć.

Licencje. Dziś w grze są fikcyjne nazwy klubów i zawodników. Marzy mi się, żeby kiedyś było inaczej, i sprawdzam, co jest możliwe. Mówię jednak wprost: to długa i trudna droga, na której liczy się nie tylko pasja, ale też prawo i pieniądze. Niczego nie obiecuję. Obiecuję tylko, że próbuję.

Edytor. Chodzi za mną pomysł edytora: żebyś mógł sam zmienić nazwy klubów, lig i zawodników w swojej karierze. Społeczność Football Managera pokazała, że taka rzecz potrafi żyć własnym życiem. Napisz mi, czy byś z takiego edytora korzystał, bo to jeden z pomysłów, o które chcę najpierw zapytać Was.

Szata graficzna. Wciąż rozmyślam, czy gra nie jest zbyt surowa. Osobiście jestem zwolennikiem „excelowego” wyglądu: tabele, liczby, zero ozdobników. Tak wyglądały klasyki gatunku i tak mi się w to gra najlepiej. Ale widzę też drugą stronę: bardziej kolorowa, nowoczesna oprawa, jak we współczesnych grach, mogłaby przyciągnąć graczy, którzy dziś odbijają się od ściany liczb. To kolejna decyzja, przy której Wasze zdanie waży więcej niż moje.

Pełna wersja. Celuję w premierę jesienią, ale beta nauczyła mnie pokory wobec terminów, więc potraktuj to jako kierunek, nie obietnicę z datą.

Do tego cała lista mniejszych rzeczy: więcej wydarzeń między meczami, głębszy rozwój młodzieży, rozbudowane statystyki. Notatnik puchnie szybciej, niż nadążam z kodowaniem.

Na koniec

Dzięki, że w to gracie i że chce Wam się pisać. Każde zgłoszenie, nawet jednozdaniowe, popycha tę grę do przodu.

Jeśli chcesz dołączyć do testów, zapisz się. Gra jest dostępna na iPhone’a (TestFlight) i Androida (Google Play), zaproszenia wysyłam mailem. A jeśli coś nie działa, nie pobiera się albo jest niejasne, napisz na kontakt@basketmanager.pl. Zależy mi, żeby na tym etapie zagrało jak najwięcej osób.

P.S. Buduję tę grę sam, z pasji do polskiej koszykówki. Jeśli masz pytania, uwagi albo pomysły - napisz na kontakt@basketmanager.pl. Czytam każdą wiadomość i odpisuję osobiście.


Jeśli chcesz dorzucić cegiełkę i pomóc mi tworzyć dalej, możesz postawić mi kawę. Każda to kolejny wieczór przy poprawkach.

Postaw mi kawę na buycoffee.to